wtorek, 1 września 2026

Nowości

Kanadyjski poseł odczytał na mównicy instrukcję wygenerowaną przez chatbota AI

PolitykaPatryk Raba1
Kanadyjski poseł odczytał na mównicy instrukcję wygenerowaną przez chatbota AI
Fot. Mhsheikholeslami, Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)

Bill Oliver, poseł Partii Konserwatywnej w legislaturze Nowego Brunszwiku, przeczytał podczas oficjalnego przemówienia zdanie będące instrukcją chatbota AI zamiast fragmentu mowy. Nagranie z czerwca ujawniono dopiero teraz i wywołało falę krytyki, część komentujących żąda jego dymisji.

Spis treści
  1. Co dokładnie powiedział
  2. Jak doszło do wpadki
  3. Reakcje w sieci
  4. Szersze tło

Podczas przemówienia w legislaturze prowincji Nowy Brunszwik w Kanadzie poseł Bill Oliver z Partii Konserwatywnej przeczytał na głos zdanie, które nigdy nie miało trafić do jego mowy. Zamiast fragmentu wystąpienia wypowiedział instrukcję, jaką chatbot AI zostawił mu w tekście po przeredagowaniu notatek.

Co dokładnie powiedział

Nagranie z posiedzenia legislatury Nowego Brunszwiku pokazuje moment, w którym Oliver, mówiąc o zaufaniu publicznym do urzędu rzecznika, nagle wypowiada zdanie brzmiące zupełnie inaczej niż reszta przemówienia. Zamiast argumentu merytorycznego czyta: "Oto bardziej naturalna, płynna wersja tego fragmentu, brzmiąca jak przemówienie w legislaturze, a nie seria krótkich punktów".

To zdanie nie jest fragmentem debaty politycznej, tylko klasyczną metainstrukcją, jaką duże modele językowe dołączają, prezentując użytkownikowi przeredagowany tekst. Innymi słowy, poseł czytał notatkę techniczną chatbota, a nie właściwą treść, którą model dla niego przygotował.

Jak doszło do wpadki

Z ustaleń mediów wynika, że Oliver skorzystał z chatbota AI, by nadać swoim punktom bardziej płynną, mówioną formę przed wystąpieniem. Problem w tym, że do finalnych notatek trafił także komentarz samego narzędzia opisujący, co zrobiło z tekstem - fragment, który powinien zostać usunięty przed wygłoszeniem mowy, a którego nikt nie wychwycił podczas przygotowań.

Według relacji z legislatury błąd powtórzył się dwukrotnie w trakcie tego samego wystąpienia, co sugeruje, że poseł czytał tekst z kartki lub ekranu bez wcześniejszego zapoznania się z całością i bez korekty ze strony biura.

Reakcje w sieci

Wideo z posiedzenia trafiło najpierw na lokalny subreddit poświęcony Nowemu Brunszwikowi, a stamtąd rozeszło się na Threads i inne platformy. Komentujący nie mieli litości dla posła, wskazując na kontrast między oczekiwaniami wobec zwykłych obywateli a niedbalstwem wybieranych przedstawicieli.

Jeśli to nie pociągnie za sobą żadnych konsekwencji, to znaczy, że stawiamy licealistom wyższe wymagania niż naszym wybranym urzędnikom - komentarz użytkownika na Reddicie

Część internautów przywołała wcześniejsze przypadki prawników ukaranych dyscyplinarnie za powoływanie się w pismach procesowych na nieistniejące wyroki wygenerowane przez chatboty, sugerując, że podobne standardy powinny obowiązywać polityków. Pojawiły się też głosy wzywające Olivera do rezygnacji z mandatu.

Szersze tło

Sprawa wpisuje się w rosnącą listę incydentów, w których nieprzejrzana do końca treść wygenerowana przez AI trafia do oficjalnych, publicznych wystąpień - od pism sądowych, przez raporty korporacyjne, po przemówienia polityków. W przeciwieństwie do tekstu pisanego, błąd w mowie wygłaszanej na żywo jest natychmiast słyszalny i trudny do ukrycia.

Kwestię komentowała też kanclerz parlamentu Nowej Zelandii, zaznaczając, że korzystanie z AI do dopracowania sformułowań w pismach jest dopuszczalne, o ile prezentowane poglądy pozostają autentycznie własnymi słowami mówiącego, a nie treścią wygenerowaną i niesprawdzoną. Biuro Olivera do chwili publikacji materiałów źródłowych nie odniosło się do sprawy.

Incydent z Fredericton pokazuje, że najsłabszym ogniwem przy korzystaniu z narzędzi AI bywa etap końcowej korekty, niezależnie od tego, jak dobre jest samo narzędzie. Dla instytucji publicznych, w tym urzędów i samorządów w Polsce coraz częściej testujących chatboty przy przygotowywaniu dokumentów i wystąpień, to przypomnienie, że treść wygenerowaną przez AI trzeba czytać w całości przed użyciem, a nie tylko wkleić do notatek.

Udostępnij: