niedziela, 5 lipca 2026

Nowości

ElevenLabs szykuje sprzedaż udziałów przy wycenie 22 miliardów dolarów

Polska scenaPatryk Raba4 lipca 20261

Posłuchaj tego artykułu

Współzałożona przez Polaków firma głosowej AI prowadzi wstępne rozmowy o transakcji wtórnej, która wyceniłaby ją na 22 miliardy dolarów, dwa razy więcej niż w lutowej rundzie finansowania.

Spis treści
  1. Transakcja wtórna, nie nowa runda
  2. Błyskawiczny wzrost wyceny
  3. Od głosu do pełnego stosu audio
  4. Co to znaczy dla Polski

ElevenLabs, firma zajmująca się generowaniem głosu i dźwięku przez AI, założona przez Polaków Matiego Staniszewskiego i Piotra Dąbkowskiego, prowadzi wstępne rozmowy z inwestorami w sprawie sprzedaży udziałów przy wycenie 22 miliardów dolarów. Informację podał Bloomberg, powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą.

Transakcja wtórna, nie nowa runda

W przeciwieństwie do klasycznej rundy finansowania, planowana transakcja ma formę tender offer, czyli sprzedaży wtórnej. Oznacza to, że obecni pracownicy i wcześni inwestorzy mogliby sprzedać część swoich udziałów zewnętrznym inwestorom, bez wpływu nowego kapitału bezpośrednio do spółki. Taka konstrukcja pozwala firmie odsunąć w czasie decyzję o pełnym IPO, jednocześnie dając płynność pracownikom i wczesnym udziałowcom.

Według doniesień transakcja mogłaby zamknąć się już we wrześniu 2026 roku, jeśli rozmowy będą postępować zgodnie z planem.

Błyskawiczny wzrost wyceny

Skala wzrostu wyceny ElevenLabs w ostatnich dwóch latach jest nietypowa nawet jak na standardy branży AI. Spółka była wyceniana na 3,3 miliarda dolarów w styczniu 2025 roku, 6,6 miliarda we wrześniu 2025, 11 miliardów w lutym 2026, a teraz rozmowy dotyczą podwojenia tej kwoty do 22 miliardów. Lutową rundę serii C na 500 milionów dolarów poprowadził Sequoia Capital, przy udziale dotychczasowych inwestorów, w tym Andreessen Horowitz i Iconiq, oraz nowych funduszy, takich jak Lightspeed.

Wzrost wyceny idzie w parze ze wzrostem przychodów. Firma osiągnęła około 330 milionów dolarów rocznego przychodu powtarzalnego w lutym 2026 roku, a zarząd przyznał, że przejście z 200 do 300 milionów dolarów ARR zajęło zaledwie pięć miesięcy.

Od głosu do pełnego stosu audio

ElevenLabs zaczynało jako narzędzie do generowania i klonowania głosu, ale firma systematycznie rozszerza ofertę o dubbing, muzykę, interfejsy API oraz agentów obsługi klienta. Celem jest stanie się pełnym stosem technologicznym dla dźwięku i rozmów prowadzonych przez AI, wykorzystywanym w wydawnictwach, reklamie, obsłudze klienta i oprogramowaniu korporacyjnym. Obecnie przychody dzielą się niemal po równo między klientów indywidualnych i biznesowych, a zarząd zakłada, że do końca 2027 roku udział biznesu wzrośnie do 70 procent.

Firma zatrudnia około 400 osób w biurach w Londynie, Warszawie i Nowym Jorku. Prezes Mati Staniszewski deklarował wcześniej, że spółka chce być gotowa na debiut giełdowy w ciągu dwóch do trzech lat.

Co to znaczy dla Polski

ElevenLabs pozostaje największą spółką z polskimi korzeniami w globalnym wyścigu o sztuczną inteligencję, a warszawskie biuro to jeden z trzech głównych ośrodków firmy obok Londynu i Nowego Jorku. Potencjalna wycena na poziomie 22 miliardów dolarów stawiałaby ElevenLabs w gronie najcenniejszych prywatnych spółek technologicznych na świecie, obok gigantów pokroju OpenAI czy Anthropic, i byłaby dodatkowym argumentem w dyskusji o tym, że polscy założyciele potrafią budować firmy o globalnej skali w samym centrum wyścigu AI.

Rozmowy są na wczesnym etapie i mogą się jeszcze zmienić albo nie dojść do skutku, tak jak bywa przy tego typu transakcjach wtórnych. Sama skala i tempo wzrostu wyceny pokazują jednak, jak duży apetyt inwestorzy mają obecnie na spółki z sektora audio i głosowej sztucznej inteligencji.

Źródła: Bloomberg (bloomberg.com), Sifted (sifted.eu), The Next Web (thenextweb.com)

Udostępnij: