niedziela, 5 lipca 2026

Nowości

Sejm kończy głosowania nad ustawą o AI, teraz decyzja należy do prezydenta

PrawoPatryk Raba5 lipca 20261

Posłuchaj tego artykułu

Sejm rozpatrzył 3 lipca poprawki Senatu do ustawy o systemach sztucznej inteligencji i przyjął 24 z 25 zgłoszonych zmian, kończąc tym samym prace parlamentarne. Ustawa, wdrażająca unijny AI Act, trafia teraz do podpisu prezydenta przed sierpniowym terminem unijnym.

Spis treści
  1. Co dokładnie ustanawia ustawa
  2. Kary i mechanizm łagodzenia
  3. Presja unijnego terminu

Sejm zakończył 3 lipca 2026 roku prace nad ustawą o systemach sztucznej inteligencji, głosując nad poprawkami zgłoszonymi wcześniej przez Senat. Posłowie przyjęli 24 z 25 proponowanych zmian, odrzucając jedną z nich stosunkiem głosów 405 za, 13 przeciw i 17 wstrzymujących się. To ostatni krok w parlamencie, ustawa trafia teraz na biurko prezydenta.

Projekt trafił do Sejmu 9 kwietnia 2026 roku jako implementacja unijnego rozporządzenia o sztucznej inteligencji. Po pierwszym czytaniu i pracach komisji cyfryzacji posłowie przyjęli ustawę w czerwcu przytłaczającą większością głosów, po czym dokument trafił do Senatu, który zgłosił własne poprawki. Lipcowe głosowanie nad tymi poprawkami zamyka etap parlamentarny.

Co dokładnie ustanawia ustawa

Najważniejszym elementem nowych przepisów jest powołanie Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, w skrócie KRiBSI. To ona ma pełnić funkcję krajowego organu nadzoru rynku dla systemów i modeli AI oraz jedynego punktu kontaktowego w relacjach z instytucjami unijnymi. Przewodniczącego komisji powołuje Sejm za zgodą Senatu na pięcioletnią kadencję.

Ustawa wprowadza też piaskownice regulacyjne, czyli kontrolowane środowiska testowe dla innowacyjnych systemów AI, z których mikro, małe i średnie firmy mogą korzystać zwolnione z opłat. Każdy obywatel uznający, że jego prawa zostały naruszone przez działanie systemu sztucznej inteligencji, będzie mógł złożyć skargę bezpośrednio do KRiBSI, a odwołania od decyzji komisji rozpatrywać ma Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie.

Kary i mechanizm łagodzenia

Za stosowanie zakazanych praktyk AI grożą kary do 35 milionów euro lub 7 procent globalnego obrotu firmy, za mniej poważne naruszenia do 15 milionów euro lub 3 procent obrotu. Ustawa przewiduje jednak mechanizm negocjacyjny: podmiot, który sam zgłosi naruszenie i będzie współpracował przy usuwaniu jego skutków, może liczyć na obniżenie kary nawet o 90 procent. Środki z kar mają zasilać budżet państwa, a ich egzekucja odbywać się będzie na zasadach postępowania egzekucyjnego w administracji.

W globalnej rewolucji technologicznej nie zadowala nas rola lokatora, który jedynie opłaca czynsz i korzysta z zagranicznych rozwiązań - Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji

Presja unijnego terminu

Nad całym procesem wisi sztywny termin: 2 sierpnia 2026 roku państwa członkowskie Unii Europejskiej muszą mieć gotowe krajowe ramy nadzoru nad AI Act. Polska, kończąc prace parlamentarne na trzy tygodnie przed tą datą, zdążyła z dużym zapasem w porównaniu z częścią innych krajów Unii, które wciąż spierają się o kształt własnych przepisów wdrożeniowych.

Dla firm działających w Polsce oznacza to koniec okresu niepewności co do tego, kto i na jakich zasadach będzie nadzorował systemy AI, które wdrażają w swoich produktach. Przedsiębiorstwa korzystające z modeli generatywnych w obsłudze klienta, ocenie zdolności kredytowej czy rekrutacji będą musiały liczyć się z nowym organem nadzoru i realną możliwością kontroli, a nie tylko deklaratywnym obowiązkiem zgodności z unijnym rozporządzeniem.

Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta. Termin na podpisanie lub skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego bądź ponowne rozpatrzenie przez Sejm wynosi standardowo 21 dni, co przy sierpniowym terminie unijnym nie pozostawia dużego marginesu na dalsze opóźnienia.

Źródła: Rzeczpospolita (rp.pl), CyberDefence24 (cyberdefence24.pl), Prawo.pl (prawo.pl)

Udostępnij: