niedziela, 5 lipca 2026

Nowości

Zuckerberg przyznaje pracownikom, że agentowa AI w Meta rozwija się wolniej niż zakładano

RynekPatryk Raba3 lipca 20261

Posłuchaj tego artykułu

Szef Meta powiedział pracownikom na spotkaniu, że rozwój agentów AI nie przyspieszył zgodnie z oczekiwaniami mimo masowej reorganizacji i zwolnienia 8 tysięcy osób. Przyznał też, że tegoroczne cięcia nie przebiegły tak sprawnie, jak powinny.

Spis treści
  1. Co dokładnie powiedział Zuckerberg
  2. Reorganizacja i jej koszty
  3. Co jeszcze nie działa
  4. Co to znaczy dla branży

Mark Zuckerberg powiedział pracownikom Meta wprost, że strategia oparta na agentach AI, w którą firma zainwestowała miliardy dolarów i tysiące etatów, na razie nie przynosi obiecanych efektów. Na wewnętrznym spotkaniu 2 lipca szef Meta przyznał, że tempo rozwoju technologii agentowej w ciągu ostatnich czterech miesięcy nie przyspieszyło tak, jak zakładano w planach firmy.

Co dokładnie powiedział Zuckerberg

Cytowana wypowiedź Zuckerberga brzmi jednoznacznie w tej sprawie.

Trajektoria rozwoju agentów w ostatnich miesiącach nie przyspieszyła w oczekiwany sposób, a założenia dotyczące nowej struktury organizacyjnej jeszcze się nie zmaterializowały. - Mark Zuckerberg, CEO Meta

Zuckerberg dodał, że przebudowa firmy, która objęła masowe zwolnienia, nie przebiegła tak sprawnie, jak powinna, i przyznał, że w przyszłości popełni więcej podobnych błędów.

To rzadki moment szczerości ze strony kierownictwa jednej z największych firm technologicznych świata. Meta od miesięcy prezentowała agentową AI jako fundament swojej przyszłości, a słowa Zuckerberga są pierwszym tak wyraźnym przyznaniem, że rzeczywistość rozjeżdża się z planem.

Reorganizacja i jej koszty

W maju Meta przeprowadziła gruntowną restrukturyzację, w ramach której zwolniono około 8 tysięcy osób, czyli mniej więcej 10 procent globalnej załogi, a kolejnych 7 tysięcy pracowników przesunięto z tradycyjnych działów bezpośrednio do zespołów pracujących nad agentami, w tym do grupy nazwanej Agent Transformation. Firma podniosła też w kwietniu prognozę tegorocznych wydatków inwestycyjnych do przedziału 125-145 miliardów dolarów, licząc na zwrot z inwestycji właśnie dzięki agentom.

Zuckerberg ujawnił też ciekawy kontekst decyzji sprzed kilku miesięcy. Gdy w styczniu i lutym kierownictwo planowało restrukturyzację, uznano, że Meta rozwija się zbyt wolno na tle konkurencji, a menedżerowie byli, jego słowami, wyjątkowo optymistyczni co do narzędzi pokroju Claude Code od Anthropic, co bezpośrednio wpłynęło na decyzję o agresywnym postawieniu wszystkiego na agenty.

Co jeszcze nie działa

Wśród produktów, które miały już trafić do użytkowników, a wciąż ich nie ma, wymienia się agentów zakupowych, mających wykorzystywać dane z Facebooka i Instagrama do polecania i finalizowania zakupów. To miał być jeden z głównych nowych strumieni przychodów Meta, a na razie pozostaje w fazie zapowiedzi.

Osobnym wątkiem jest kontrowersyjny program monitorowania pracowników uruchomiony w kwietniu, który rejestrował ruchy myszki i klawiatury w celu trenowania agentów. Program wstrzymano po incydencie bezpieczeństwa, a dyrektor techniczny Andrew Bosworth zapewnił, że żadne dane osobowe pracowników nie posłużyły do trenowania modeli i że udział w przyszłości będzie dobrowolny, a nie obowiązkowy.

Co to znaczy dla branży

Analitycy tacy jak Holger Mueller z Constellation Research zwracają uwagę, że otwartość Meta w tej sprawie jest nietypowa jak na branżę, w której firmy zwykle chwalą się postępami, a nie opóźnieniami. Sam problem, jego zdaniem, prędzej czy później zostanie rozwiązany, pytanie dotyczy wyłącznie tego, ile to jeszcze potrwa.

Dla polskich firm i inwestorów obserwujących rynek AI to sygnał, że nawet gigant dysponujący nieograniczonym kapitałem i dostępem do najlepszych badaczy nie potrafi na zawołanie przyspieszyć rozwoju systemów agentowych. Ambitne roadmapy wdrożeniowe warto więc traktować z dużą rezerwą czasową, niezależnie od tego, jak głośno są zapowiadane.

Zuckerberg mimo wszystko podtrzymał, że w ciągu najbliższych trzech do sześciu miesięcy firma powinna zacząć widzieć wymierne efekty poniesionych nakładów. Rynek i pracownicy Meta będą teraz z uwagą sprawdzać, czy tym razem deklaracje pokryją się z rzeczywistością.

Źródła: SiliconANGLE (siliconangle.com), iPhone in Canada (iphoneincanada.ca), Telepolis (telepolis.pl)

Udostępnij: