Nowości
Boom na AI winduje ceny pamięci DRAM o 450 procent, płacą za to producenci aut
Posłuchaj tego artykułu

Firmy budujące centra danych AI wykupują niemal całą globalną produkcję pamięci DRAM, a ceny układów wzrosły o 450 procent w ciągu czterech miesięcy. Honda, General Motors i Ford liczą straty sięgające setek milionów i miliardów dolarów.
Spis treści
Producenci samochodów przegrywają wojnę o pamięć podręczną z firmami budującymi centra danych sztucznej inteligencji. Ceny pamięci DRAM, niezbędnej do działania komputerów pokładowych, systemów wspomagania kierowcy i elektroniki nowych aut, wzrosły o około 450 procent między wrześniem 2025 a styczniem 2026 roku. Powodem jest gigantyczny apetyt Google, Amazona, Microsoftu i Mety na układy pamięci do serwerów AI.
Kto wygrywa wojnę o chipy
Rynek pamięci DRAM od lat kontrolują trzy firmy: Samsung, SK Hynix i Micron, odpowiadające łącznie za 88 procent globalnej produkcji układów wykorzystywanych w motoryzacji. Zamiast zwiększać produkcję, koncerny te przekierowują moce wytwórcze do najbardziej dochodowych klientów, czyli firm budujących infrastrukturę AI. SK Hynix poinformował, że cała jego produkcja układów zaplanowana na 2026 rok została już wyprzedana z wyprzedzeniem, zanim jeszcze trafiła na linie produkcyjne.
Dla producentów aut oznacza to nie tylko wyższe rachunki, ale też realne ryzyko braku komponentów. Systemy wspomagania kierowcy, moduły łączności i coraz bardziej rozbudowana elektronika pokładowa wymagają pamięci podręcznej podobnej do tej używanej w serwerach, a to właśnie o te układy toczy się teraz najostrzejsza rywalizacja.
Rachunek dla wielkich koncernów
Honda przyznała, że niedobór półprzewodników kosztował ją sprzedaż wartą około 295 milionów dolarów. General Motors podniosło prognozę kosztów surowców o kolejne 500 milionów dolarów, wskazując rosnące ceny DRAM jako jeden z głównych powodów. Ford poinformował o około miliardzie dolarów dodatkowych kosztów wynikających z presji inflacyjnej i drożejącej pamięci.
To liczby, które jeszcze dwa lata temu byłyby nie do pomyślenia w kontekście prostego komponentu elektronicznego. Pamięć DRAM, wcześniej traktowana jako towar masowy o przewidywalnej, niskiej cenie, stała się nagle jednym z najbardziej pożądanych i deficytowych zasobów przemysłu.
Strukturalna zmiana, nie chwilowy garb
Firma konsultingowa Kearney w swoim raporcie ostrzega, że to nie jest przejściowy skok cen, lecz trwała zmiana struktury popytu na pamięć. Klienci, którzy jeszcze niedawno odpowiadali za 10-15 procent rynku, teraz kontrolują niemal jego połowę, wypychając z kolejki tradycyjnych odbiorców, w tym motoryzację.
To strukturalna zmiana. To przekierowanie tego, dokąd trafia pamięć, do kupujących, którzy wcześniej odpowiadali może za 10, 15 procent rynku, a teraz stanowią połowę - Kushal Fernandes, partner w Kearney
Analitycy Kearney nie spodziewają się szybkiej poprawy. Według ich szacunków niedobór pamięci może utrzymywać się co najmniej do 2030 roku, a kolejne ograniczenia podaży mają nadejść już w 2027 roku, w miarę jak popyt ze strony centrów danych AI będzie rósł szybciej niż moce produkcyjne fabryk półprzewodników.
Co to oznacza dla kierowców
Dla klientów kupujących nowe samochody konsekwencje mogą być odczuwalne na dwa sposoby. Po pierwsze, część producentów może ograniczyć dostępność zaawansowanych systemów wspomagania kierowcy w tańszych wersjach wyposażenia, żeby oszczędzić na drogich układach pamięci. Po drugie, rosnące koszty komponentów prędzej czy później trafiają do cenników, co przy już wysokich cenach nowych aut w Europie może dodatkowo ograniczyć popyt.
W Polsce, gdzie sprzedaż nowych samochodów od dawna balansuje na granicy opłacalności dla wielu gospodarstw domowych, każda dodatkowa presja kosztowa u producentów przekłada się prędzej czy później na ceny w salonach. Jednocześnie polscy poddostawcy motoryzacyjni, uzależnieni od globalnych łańcuchów dostaw elektroniki, mogą odczuć skutki niedoboru podobnie jak ich zachodni odpowiednicy.
Sytuacja pokazuje też szerszy mechanizm, w jaki boom na sztuczną inteligencję zmienia rynki surowcowe daleko poza samym sektorem technologicznym. Podobne napięcia obserwowano już wcześniej na rynku energii i chipów graficznych, a teraz dochodzi do nich pamięć operacyjna, dotąd uznawana za relatywnie tani i łatwo dostępny komponent.
Źródła: Ceny wzrosły o 450 proc. AI wywołała kolejny kryzys w motoryzacji (motoryzacja.interia.pl), Automakers Struggle To Procure Memory Chips As Prices Soar (fordauthority.com), The great memory reallocation (kearney.com)


