Nowości
Firmy tracą fortuny na nieograniczony dostęp pracowników do AI
Posłuchaj tego artykułu

Fintechowy startup Slash przyznał, że jeden pracownik wydał ponad 81 tysięcy dolarów w kredytach AI na prostą grę z internetowymi memami, a inne firmy, w tym Uber, wprowadzają teraz miesięczne limity zużycia tokenów.
Amerykański fintechowy startup Slash, wyceniany na 1,4 miliarda dolarów, przyznał publicznie, że jeden z pracowników wydał 81 267 dolarów w kredytach na sztuczną inteligencję, tworząc prostą strzelankę z internetowymi memami. Firma sama zachęcała zespół do intensywnego kodowania z pomocą AI zaledwie tydzień wcześniej.
Gra warta 80 tysięcy dolarów
Nicolas Brilliante, szef pionu strategicznych branż w Slash, wykorzystał firmową kartę do wygenerowania gry Brainrot Shooter, osadzonej w stylistyce Minecrafta, w której gracz strzela do postaci o internetowych nazwach w rodzaju skibidi toilet. Sam przyznał na platformie X, że to był autentyczny przypadek, bo nie docenił własnych możliwości.
Slash zareagował z przymrużeniem oka, sugerując, że może rozliczy ten wydatek jako koszt marketingowy i zachęcając innych do zagrania w grę. Brilliante żartował później, że może stanie się przypadkiem szkoleniowym pokazującym, jak wydatki na AI wymykają się spod kontroli.
Zjawisko z nazwą
Historia Slasha wpisuje się w szerszy trend określany jako tokenmaxxing, czyli maksymalizowanie zużycia tokenów AI przez pracowników zachęcanych przez własne firmy do korzystania z narzędzi bez jasno wyznaczonych granic. Według doniesień cytowanych przez Spider's Web jedna z amerykańskich firm zadłużyła się u Anthropic na 500 milionów dolarów z powodu nieograniczonego dostępu pracowników do chatbota Claude.
W Accenture problem dotyczy głównie działów niezwiązanych z inżynierią. Justice Kwak, szefowa strategii AI w firmie, przyznała, że zużycie tokenów nie wynika z pracy programistów, tylko z tego, że wielu pracowników spoza IT używa narzędzi AI do prostych zadań, takich jak konwertowanie plików PDF na prezentacje PowerPoint. Część zespołów usłyszała przy tym, że zbyt niskie zużycie AI może zaszkodzić przy ocenie rocznej i podwyżkach.
Firmy zaczynają przykręcać śrubę
Uber poszedł w przeciwnym kierunku i wprowadził twarde limity, ograniczając zużycie tokenów AI do 1500 dolarów miesięcznie na pracownika. To sygnał, że entuzjazm zarządów dla nieograniczonego dostępu do narzędzi generatywnych ustępuje miejsca kontroli kosztów, gdy rachunki zaczynają realnie obciążać budżety.
Dla polskich firm wdrażających Claude, ChatGPT Enterprise czy Copilota to ostrzeżenie, że sam dostęp do narzędzia bez jasnych zasad i celów biznesowych nie przekłada się automatycznie na produktywność. Nieprzemyślane wdrożenie, oparte wyłącznie na haśle więcej AI w pracy, może zamiast oszczędności generować koszty porównywalne z pensjami całych zespołów.
Co dalej
Przykłady Slasha, Ubera i Accenture pokazują, że rynek wchodzi w fazę korekty po pierwszej fali bezrefleksyjnego wdrażania AI do codziennej pracy. Firmy technologiczne, w tym same Anthropic i OpenAI, mogą w najbliższych miesiącach zacząć oferować klientom biznesowym lepsze narzędzia do monitorowania i limitowania zużycia tokenów, zamiast liczyć wyłącznie na samodyscyplinę pracowników.
Źródła: Spider's Web (spidersweb.pl), American Bazaar Online (americanbazaaronline.com).


