niedziela, 5 lipca 2026

Nowości

Google DeepMind inwestuje 75 milionów dolarów w A24, fani studia mówią o zdradzie

WideoPatryk Raba5 lipca 2026

Posłuchaj tego artykułu

Niezależne studio filmowe A24 nawiązało wieloletnie partnerstwo badawcze z Google DeepMind wokół generatora wideo Veo, otrzymując 75 milionów dolarów inwestycji. Decyzja wywołała falę krytyki wśród fanów studia, a reżyser jego największego hitu nazwał AI szkodliwą dla kina.

Spis treści
  1. Na czym polega umowa
  2. Fala krytyki wśród fanów
  3. Odpowiedź studia
  4. Co to oznacza dla branży

Google DeepMind i niezależne studio filmowe A24 ogłosiły wieloletnie, niewyłączne partnerstwo badawcze, w ramach którego Google zainwestował 75 milionów dolarów w rozwój narzędzi AI dla filmowców. Decyzja wywołała gwałtowną reakcję fanów studia znanego z 'Everything Everywhere All at Once' czy 'Backrooms', z których część zapowiada bojkot i rezygnację z subskrypcji A24.

Na czym polega umowa

Zgodnie z ustaleniami DeepMind udostępni A24 swoje zaplecze badawcze i infrastrukturę, a badacze Google będą pracować bezpośrednio ze studiem nad nowymi przepływami pracy dla twórców filmowych. W centrum partnerstwa stoi Veo, uznawany za jeden z najsilniejszych generatorów wideo na rynku, zdolny tworzyć klipy w rozdzielczości 4K na podstawie tekstu lub obrazu. A24 zapowiada, że narzędzia mają wspierać konkretne etapy produkcji, na przykład tworzenie storyboardów, a nie zastępować pracę reżyserów czy scenarzystów.

Obie strony podkreślają, że umowa nie jest wyłączna - A24 zachowuje możliwość współpracy z innymi dostawcami technologii AI, a DeepMind może zawierać podobne porozumienia z innymi wytwórniami. Google nie uzyskuje też dostępu do biblioteki filmów A24 ani danych studia, co miało uspokoić obawy o wykorzystanie materiałów studia do trenowania modeli.

Współpracując od samego początku z filmowcami i liderami branży, takimi jak A24, możemy budować nowe funkcje AI, które wspierają artystów w autentycznym, znaczącym opowiadaniu historii - Demis Hassabis, dyrektor generalny Google DeepMind

Fala krytyki wśród fanów

Ogłoszenie partnerstwa zbiegło się w czasie z triumfem A24 związanym z filmem 'Backrooms', który zarobił około 330 milionów dolarów na świecie i stał się największym kasowym sukcesem w historii studia. Reżyserem filmu jest 21-letni Kane Parsons, który od miesięcy publicznie krytykuje generatywną sztuczną inteligencję w kinie, co dodatkowo podsyciło poczucie zgrzytu wśród widzów studia kojarzonego dotąd z artystyczną niezależnością.

Gdybym mógł strzelić palcami i sprawić, że generatywna AI zniknie na zawsze, prawdopodobnie bym to zrobił. Twórczo nie mam żadnej przyjemności z korzystania z tych narzędzi - Kane Parsons, reżyser 'Backrooms'

Na forach i w mediach społecznościowych poświęconych A24 pojawiły się wpisy o rezygnacji z subskrypcji i bojkotowaniu przyszłych produkcji studia. Krytycy wskazują na sprzeczność między wizerunkiem A24 jako azylu dla kina autorskiego a decyzją o współpracy z jednym z największych koncernów technologicznych na świecie.

Odpowiedź studia

A24 odpowiedziało na krytykę, tłumacząc decyzję chęcią wpływu na kształt narzędzi, które i tak powstaną, niezależnie od udziału studia. Scott Belsky, odpowiedzialny w A24 za inicjatywy cyfrowe, przekonywał, że nowe narzędzia mają wyglądać zupełnie inaczej niż budzące dyskomfort generowanie filmów z gotowych podpowiedzi.

Wolimy mieć miejsce przy stole niż siedzieć na uboczu - Scott Belsky, partner A24

Belsky dodał, że istnieją lepsze zastosowania technologii dla opowiadania historii niż te, które budzą dziś niepokój odbiorców, i że nowe narzędzia mają zachowywać kontrolę twórczą reżyserów oraz wspierać artystyczne ryzyko, a nie zastępować je automatyzacją.

Co to oznacza dla branży

Spór wokół A24 pokazuje, jak trudno pogodzić rosnące zainteresowanie studiów filmowych narzędziami AI z oczekiwaniami widzów, zwłaszcza w segmencie kina niezależnego i autorskiego, gdzie marka opiera się w dużej mierze na zaufaniu do procesu twórczego. Dla samego Google partnerstwo z A24 to kolejny krok w komercjalizacji Veo i próba zdobycia przyczółka w Hollywood, gdzie dotąd generatywna AI budziła głównie opór związków zawodowych aktorów i scenarzystów. Dla polskiego rynku produkcji filmowej i reklamowej, który coraz częściej sięga po narzędzia generatywne przy animacjach i storyboardach, spór wokół A24 to sygnał, że nawet duże, prestiżowe marki muszą liczyć się z ryzykiem wizerunkowym przy wdrażaniu takich technologii, niezależnie od zapewnień o zachowaniu kontroli twórczej.

Źródła: Variety (variety.com), Boardroom (boardroom.tv), IndieWire (indiewire.com)

Udostępnij: