niedziela, 5 lipca 2026

Nowości

Sejm przyjął ustawę o systemach sztucznej inteligencji

PrawoPatryk Raba3 lipca 20261

Sejm zdecydowaną większością głosów uchwalił ustawę wdrażającą unijny AI Act do polskiego prawa. Powstanie Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, nowy organ nadzoru rynku AI z uprawnieniami do nakładania kar i wycofywania systemów z użytku.

Spis treści
  1. Nowy nadzorca rynku AI
  2. Piaskownice dla firm
  3. Presja terminu z Brukseli
  4. Co to oznacza dla firm w Polsce

Sejm uchwalił w czwartek ustawę o systemach sztucznej inteligencji, kończąc kilkumiesięczne prace legislacyjne nad polską wersją unijnego AI Act. Za głosowało 421 posłów, przeciw było 3, a 18 wstrzymało się od głosu, co daje jedną z najbardziej jednomyślnych decyzji tej kadencji w sprawach cyfrowych. Ustawa trafiła na salę plenarną po tym, jak komisja cyfryzacji rozpatrzyła 2 lipca poprawki Senatu, rekomendując przyjęcie 24 z 25 z nich.

Nowy nadzorca rynku AI

Sercem ustawy jest powołanie Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, w skrócie KRiBSI. To nowy, samodzielny organ, który stanie się krajowym nadzorcą rynku systemów AI oraz jedynym punktem kontaktowym w relacjach z instytucjami unijnymi zajmującymi się egzekwowaniem AI Act. Przewodniczącego komisji powoła Sejm za zgodą Senatu na pięcioletnią kadencję, a w jej składzie zasiądą przedstawiciele UOKiK, KNF, KRRiT i UKE, czyli instytucji, które już dziś nadzorują pokrewne obszary rynku.

Do zadań KRiBSI będzie należała kontrola przestrzegania unijnych i krajowych przepisów o AI, wydawanie decyzji administracyjnych i postanowień, prowadzenie rejestru skarg oraz działalność informacyjno-edukacyjna. Komisja będzie też mogła nakazać wycofanie z rynku systemu AI, jeśli zagraża on zdrowiu lub prawom podstawowym obywateli, oraz publikować listę sankcjonowanych rozwiązań.

Piaskownice dla firm

Ustawa wprowadza też piaskownice regulacyjne, czyli kontrolowane środowiska, w których firmy będą mogły testować innowacyjne systemy AI pod nadzorem regulatora, zanim trafią one na rynek. Mikro, mali i średni przedsiębiorcy zostali zwolnieni z opłat za udział w piaskownicy, a każda firma będzie mogła wystąpić do komisji o indywidualną opinię co do zgodności swojego rozwiązania z przepisami. To rozwiązanie ma odpowiedzieć na główny zarzut wobec AI Act, czyli obawę, że rygorystyczne przepisy zdławią europejskie startupy zanim zdążą skalować produkty.

Obywatele zyskują z kolei prawo do złożenia skargi na naruszenia przepisów o AI, a odwołania od decyzji komisji będzie rozpatrywał Sąd Okręgowy w Warszawie, pełniący funkcję Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. To ten sam tryb, w jakim dziś rozstrzygane są spory dotyczące praktyk monopolistycznych i ochrony konsumentów, co ma zapewnić przewidywalność orzecznictwa.

Presja terminu z Brukseli

Pośpiech nie jest przypadkowy. Unijny AI Act narzuca państwom członkowskim termin 2 sierpnia 2026 roku na uruchomienie krajowych struktur nadzoru nad systemami wysokiego ryzyka. Polska, podobnie jak większość krajów UE, dociera do tej daty w ostatniej chwili, po tym jak projekt ustawy przeszedł długą ścieżkę od przyjęcia przez Radę Ministrów, przez komisję sejmową, aż po poprawki Senatu odesłane z powrotem do Sejmu na początku lipca.

Zgodnie z opisem procesu legislacyjnego ustawa trafia teraz do prezydenta, który musi ją podpisać, by mogła wejść w życie przed unijnym terminem. Dokładna data wejścia w życie oraz szczegółowa tabela kar dla firm łamiących przepisy nie zostały jeszcze upublicznione w pełnym brzmieniu ustawy, ale kierunek jest jasny: Polska będzie miała własny, wyspecjalizowany organ egzekwujący AI Act, zamiast rozpraszać te kompetencje między istniejące urzędy.

Co to oznacza dla firm w Polsce

Dla firm wdrażających systemy AI oznacza to konkretny adres, pod którym trzeba będzie rejestrować systemy wysokiego ryzyka, zgłaszać incydenty i pytać o zgodność z przepisami, zamiast błądzić między kilkoma regulatorami. Dla mniejszych graczy piaskownice regulacyjne i zwolnienie z opłat mogą realnie obniżyć barierę wejścia, zwłaszcza w sektorach takich jak ochrona zdrowia, HR czy scoring kredytowy, gdzie AI Act klasyfikuje systemy jako wysokiego ryzyka i wymaga formalnej oceny zgodności.

Dla użytkowników końcowych nowością jest jasna ścieżka skargi, gdy decyzja podjęta lub wspierana przez system AI budzi wątpliwości, na przykład przy automatycznej ocenie wniosku kredytowego czy rekrutacyjnym systemie selekcji CV. Wcześniej takie sprawy trafiały do różnych instytucji w zależności od branży, co utrudniało egzekwowanie praw konsumentów wobec algorytmów.

Źródła: Sejm przyjął ustawę o sztucznej inteligencji (rp.pl), Ustawa o systemach AI przyjęta przez Sejm (prawo.pl), Koniec parlamentarnych prac nad ustawą o sztucznej inteligencji (cyberdefence24.pl), Koniec ery nieuchwytnych algorytmów (gov.pl).

Udostępnij: